Monitory ROGERS
Rogers LS3/5A

LS3/5A
6 499,00 zł
Nośnik
Producent
1
Ilość

OSTATNIE EGZEMPLARZE SERII JUBILEUSZOWEJ, NA 65 LAT FIRMY ROGERS



Rogers - ponad pół wieku doskonalenia

Rogers
WRZESIEŃ 2012 - British Broadcasting Corporation (BBC) UDZIELIŁA PRODUCENTOWI MONITORÓW LS3/5A NOWEJ LICENCJI OŚWIADCZAJĄC, IŻ GŁOŚNIKI WRACAJĄ NA STAŁE WYPOSAŻENIE DO RADIOWYCH STUDIÓW BBC NA CAŁYM ŚWIECIE!

ZEZWOLNO RÓWNIEZ NA PRODUKCJĘ LIMITOWANEJ JUBILEUSZOWEJ, NUMEROWANEJ SERII TYCH MONITORÓW!



******************

Głośniki, o których Melomani i Audiofile na całym świecie marzą i śnią. Na ich temat napisano i wyśpiewano tyle hymnów, iż ową poezję głośnikową należałoby umieścić pomiędzy sonetami Petrarki, pieśniami Homera i – powiedzmy - hymnami Kasprowicza.

W ich metryczce technicznej, w pozycji: znaki szczególne czytamy zazwyczaj:

Dimension: shoe-box-size
Type: broadcast standard.

Tak, tak właśnie zrazu nazwano te głośniczki – „pudełka na buty”. I to niewieście. Ba! Specjalne, jak dla Kopciuszka, kryształowe i warte całe królestwo! A zostały powite, jak chyba niemal wszystko co na świecie ważne jest dla wiernego oddania prawdy o muzyce - w laboratorium radiofonii BBC. Ich Matką była potrzeba wyposażenia przenośnych studiów reporterskich w małe głośniki odsłuchowe tyleż praktyczne, co w najmniejszym stopniu nie odstające technicznie od wymagań i standardów BBC.

Pierwsze zbudowano w 1974 roku.

Ich prezentacja skutkowała „trzęsieniem ziemi” w wydziale technicznym BBC. Członkowie komisji kolaudacyjnej doznali audiofilskiego wstrząsu, gdy z „pudełek na buty” popłynęły pierwsze dźwięki. Wysmakowani, wyrafinowani, kiperzy brzmienia, koneserzy, bezwzględni "terminatorzy" - nie mogli wyjść z podziwu, że oto te, te… pudełka na buty wydają z siebie dźwięk o jakości porównywalnej TYLKO z naturalnym brzmieniem instrumentów!

LS3/5a – bo tak je nazwano - niczym granat rozpryskowy rozsadziły Biuro Konstrukcyjne BBC. Kilku inżynierów postanowiło założyć własne manufaktury i na zlecenie BBC, w oparciu o zatwierdzoną dokumentację, przystąpić do zmagań w doskonaleniu (!) tych cudeniek. Odmienne drivery, lepsza selekcja podzespołów, wytłumienie etc.

Do 50 tysięcy zestawów sygnowanych i numerowanych, stanowiących do dziś przedmiot pożądania melomanów z całego świata, produkowanych przez firmę Rogers, głównego zaopatrzeniowca BBC w sprzęt elektroniczny, dołączono niewielkie serie LS3/5A wyprodukowane przez takie marki jak Goodmans, Harbeth, Spendor i Chartwell. Atestu nie otrzymała konstrukcja Linna. KEF, który był jednym z ojców chrzestnych tego projektu, własne LS3/5A wyprodukował zdecydowanie później.

Dlaczego te maleństwa, niczym mały David wielkiego Goliata, powaliły - w dosłownym tego słowa znaczeniu - cały ówczesny świat zajmujący się reprodukcją dźwięku? To proste. One po prostu były i są – idealne. Uwzględniając wszelkie głosy krytyczne, zestawiając atuty, podnosząc wątpliwości, zgłaszając zastrzeżenia, enumerując pozytywy – w rezultacie otrzymujemy obraz głośnika optymalnego, obiektywnego, niezależnego, liniowego, skończenie wiernego, proporcjonalnego.

Najkrócej rzecz ujmując – idealnego.

One idealnie przenoszą proporcję, scenę, prawdę brzmienia, plastykę, głębię, intensywność, specyfikę – słowem niezwykłość aktu, jakim jest muzyka tworzona na żywo, tak jak słyszymy ją w sali filharmonii - do naszego pokoju odsłuchowego. Jest w tej reprodukcji dokładnie tyle basu ile być powinno. Jest taka średnica jak w naturze. Najwyższe tony – nie tracą nic ze swej naturalności dzwoneczka i połysku. Szczególnie dzwoneczka!

Ha! Co więcej! Pamiętają Państwo słynną fenicką purpurę? Starożytny świat pławił się w tkaninach barwionych w Tyrze, skąd w morze wyruszały statki płonące barwami przyćmiewającymi słońce! Rogersy LS3/5A, jak owa purpura, krasząc najzwyklejszą tkaninę, uszlachetniają dźwięki pospolite. Ożywiają nagrania z płyt, które nie były w stanie nas dotychczas zachwycić swoim brzmieniem! Kissin grający ballady Chopina na płycie RCA Red Seal, Claudio Arrau i chopinowskie preludia z płyty Philipsa czy wreszcie chór Dońskich Kozaków w repertuarze hymnów sakralnych z płyty Koch Swann – otóż te nagrania wprost śpiewają! Rogersy sprawiły, że każde uderzenie w klawisz odzywa się dzwoneczkiem konwaliowym, którego serce tworzy pierwsza kropla porannej rosy. A potężny głos starego zapiewajły i jego kompanów olśniewają inkrustacje z iskier i płomieni!

Boskie!

LS3/5A to kwintesencja kobiecości. I to w najczystszej postaci: są nieodgadnione, niczym nieograniczone, nieustannie zaskakujące, niezmiennie pożądane, nieodzowne.

rogers_b.jpg

Z każdym wzmacniaczem grają fenomenalnie. Ale tylko z Rogersem 40A lub najwyższym modelem Rogersa - Cadet V – rozwijają się najpełniej, obsypują nas feromonami wieńczącymi ekstazę.

Owe wzmacniacze to konstrukcje nie mniej legendarne i uznane niż owe głośniki. W pierwszych - stopnie wyjściowe oparto na lampach 6L6GT, które pracują w konfiguracji push-pull i w klasie A. Drugie - bazują na KT88.

Ponad 60 lat temu skonstruował je Jim Rogers, którego nazwisko na kartach annałów opisujących dzieje najnowsze sprzętu profesjonalnego wypisano największymi czcionkami.

Więcej o tym gentelmanie – przy opisie wzmacniaczy.

Druga wspomniana przeze mnie cecha LS3/5A to: broadcast standard.

Zanim pojawiły się wyrafinowane płyty XRCD, K2HD, SACD i dziesiątki innych, tzw. wysokich formatów – to radiofonia właśnie była źródłem obcowanie z muzyką poza salami koncertowymi. Legendarne koncerty orkiestry Glena Millera, transmisje porywających interpretacji Arturo Toscaniniego i jego NBC Orchestra, relacje ze spektakli Metropolitan Opera. Ambicją inżynierów z rozgłośni radiowych i stacji nadawczych było takie przygotowanie transmisji, by dźwięk, który docierał najpierw w zakresie fal krótkich, średnich i długich był bez względu na zakłócenia i warunki propagacji – w jakości maksymalnie zbliżonej do oryginału. Były to transmisje monofoniczne. Nie można było więc sztucznie poszerzyć sceny, by lepiej pokazać architekturę orkiestry, dać szansę na zaistnienie i wybrzmienie każdego instrumentu. Realizator nagrania lub transmisji musiał zadbać o takie ustawienie mikrofonów, by w technice mono oddać trzy wymiary muzyki granej na żywo. Co? Niemożliwe? Wręcz odwrotnie! Dam tysiąc dowodów na potwierdzenie, że nagrania monofoniczne z tamtych czasaów w wielu przypadkach przewyższają swoją szczegółowością i plastyką późniejsze zapisy wielokanałowe.

I koniec. Radiofonia brytyjska nie miała i nie ma sobie równych. Podczas gdy reszta świata uciekła w kompresje, w normalizacje, w uśrednienie – oni niezmiennie nadają w pełnym paśmie. Proszę posłuchać, choćby sygnał z Astry 28 – BBC Radio 3.
Proszę posłuchać!

rogers_banerek.jpg

Po 60 latach od powstania firmy i wyprodukowania pierwszych wzmacniaczy – Rogers postanowił przypomnieć swoje najlepsze, legendarne konstrukcje.

Powstają w Hong Kongu pod ścisłym nadzorem Brytyjczyków. Jakością wykonania, doborem materiałów, wykończeniem – wprost zachwycają. Natomiast w Japonii powstają i na tamtejszy przede wszystkim rynek profesjonalny oferowane są modele studyjne, zaopatrzone we wtyki XLR, o impedancji o 4 ohmy wyższej (15 ohm) od wersji audiofilskiej.

Pierwszy komplet tych Rogersów nabył ”w ciemno” jeden z naszych Melomanów. Dojechawszy do Warszawy, późną nocą napisał:

Tak sobie do Pana piszę, a tu na biurku wzmacniacz Rogers z kolumienkami Rogers zasilany przez CD Ayona rozpieszcza mnie pomalutku.
Zestaw w zakresie głosów kobiecych brzmi świetnie, bas jest w całości zarysowany aczkolwiek niezbyt mięsisty (…).
Scena jest zarysowana trójwymiarowo, może niezbyt precyzyjnie (niewygrzany wzmacniacz? - sprawdzę) ale wiernie i koherentnie.
Dźwięk ogólnie jest ciepły, wciągający i głęboki.


Nie minęło kilkanaście minut i w skrzynce pojawił się kolejny mail:

Z kwestii basu wycofuję się.
Po podłożeniu pod oba głośniki folii bąbelkowej (grubej - średnica 5zł) i zapodaniu Juna Fukamachi At Stainway 2 bas jest mocny i wierny. Kolumny niezwykle wiernie oddają dynamikę i grają najtrudniejsze pasaże bez zamazywania konturów. Hmmm.


I po pół godzinie, tuż przed świtem – jeszcze jeden mail:

Zaczynam rozumieć fenomen głośników... uzależniają...

Tymczasem, przedzierając sie przez tysiace stron internetowych poświęconych rogersowym LS3/5A natrafiłem na taką opinie:

Everything positive you have read and heard about these amazing little shoebox sized speakers is true. They recreate human voice and piano with uncanny accuracy. The realism of the sound is just striking. As soon as you hear these speakers you will wonder why you wasted your time on any others.
ROGERS Int.
2019-12-21

Specyficzne kody

Reviews

Napisz swoją opinię

Rogers LS3/5A

Napisz swoją opinię

1 inny produkt w tej samej kategorii: